250kmh.pl – portal motoryzacyjny

Ford Mondeo Mk3 – wszechstronny, ale nie bez wad

Ile Ford jest wort – według znanego powiedzenia – wiedzą wszyscy. Z drugiej strony, nie każda morda ponoć pasuje do Forda. Gdyby tak było, to czy tak chętnie wybierany byłby do roli samochodu służbowego? Liczba firmowych Focusów na polskich drogach jest porażająca, ale nawet na krok nie ustępują im Mondeo. I właśnie o Mondeo Mk3 (2000-2007), niekwestionowanym królu większości firmowych flot, dzisiaj będzie.

Ford Mondeo Mk3

Ford Mondeo Mk3

 

Niewiele jest samochodów nudniejszych. Pod tym względem z Mondeo Mk3 powalczyć może chyba jedynie… Mondeo Mk2. Fakt faktem, stylistyka zmieniła się bardzo mocno. Nie trzeba być nawet kompletnie pijanym (wystarczy trochę), by stwierdzić, że w przypadku trzeciej generacji jest ona nowoczesna. Dużo ostrzejsza, silniejsza, ale mimo to wciąż jeszcze jak „chciałabym, ale się bałabym”. I choć zupełnie nie przeszkadza to w kombi (Turnier), które wygląda jak trzeba, o tyle sedan jest – za przeproszeniem – po prostu niedorobiony. Zabrakło chyba pomysłu, jak wykończyć ostatnie kilkanaście centymetrów nadwozia, a w konsekwencji zdecydowano się na projekt 5-letniego syna szefa. Trudno, stało się. Z Fordem jest jak z kobietą – do wyglądu się przyzwyczaisz, do charakteru nigdy. I choćby z tego względu warto przymknąć oko na designerskie niedociągnięcia, bowiem reszta Mondeo trzyma bardzo przyzwoity poziom.

Mechanicznie

Z technicznego punktu widzenia konstrukcji nie można wiele zarzucić. Mało tego, zawieszenie – choć zaczerpnięte żywcem z poprzedniej generacji – bliskie jest ideałowi. Dopóki, oczywiście, się nie zepsuje. Szczęśliwie nie zdarza się to znowu tak często. Przynajmniej nie tak często jak korozja. Swego rodzaju szczytem ekstrawagancji jest posiadanie samochodów bez drzwi. Niestety, boki Mondeo bardzo chętnie rdzewieją. Nie powinien więc dziwić się ktoś, kto – zostawiwszy wieczorem Forda w nienajgorszym stanie – następnego dnia rano mógłby przyjrzeć mu się bokiem na wylot. Podatne są szczególnie spody drzwi.

Ford Mondeo Mk3

Ford Mondeo Mk3

Z bardziej uciążliwych wad wymienić należy jeszcze szybko zużywające się i kosztowne w wymianie koło dwumasowe. Razem z sąsiednimi elementami sprzęgła, które równie szybko odmawiają współpracy, koszt wymiany swobodnie przekroczyć może 3 tysiące złotych. Niemało troski wymaga zawór EGR (systemu recyrkulacji spalin). Koszty wymiany sięgają kilkuset złotych, choć można podjąć się nierzadko skutecznego samodzielnego czyszczenia. Wspomnieć należy jeszcze pompowtryskiwacze, winą za których szybkie zużywanie próbuje się obarczać niską jakość sprzedawanego w Polsce paliwa. Fakt pozostaje jednak faktem, że wszystkie samochody w kraju tankowane są na tych samych stacjach, jakość paliwa nie jest więc sensownym wytłumaczeniem. Na koniec – by smakowitą wisienką zwieńczyć torcik fordowskiej niezawodności – napiętnować trzeba hamulce. Owszem, Mondeo swoje waży, ale to nie usprawiedliwia tak marnej trwałości układu hamulcowego. Klocki i tarcze zdarza się, że trzeba wymieniać już po 70-80 tysiącach kilometrów. Kiepsko.

1 of 3

Related Posts

8 Comments

  1. UA1
    lut 26, 2011 at 18:13 Reply

    A czego autor oczekuje od samochodu, który z założenia ma być wołem roboczym? Kształtów JUKE’a?

  2. Caro
    lut 26, 2011 at 18:48 Reply

    Autor oczekuje odrobiny fantazji;)

  3. Mon's
    lut 27, 2011 at 11:07 Reply

    Nie ma co narzekać. W porównaniu do Mk2 i tak jest o niebo lepiej. Mondeo nabrało trochę charakteru.

  4. Tomek
    mar 31, 2011 at 16:30 Reply

    2.0tdci : Ja nie rozumiem tego artykulu. Mam takiego forda rocznik 2003 i uwazam ze zakup tego pojazdu to byl moj najwiekszy blad zyciowy. Ten samochod to szajs. Czemu? Po 100tys km do wymiany koło 2-masowe za 3000zl. Pompa wspomagania za 2000tyszl. Kolo pasowe,rolka,napinacz 1000zl. Rdzewieja drzwi bo tem model tak mial. Turbina jest gowniana po 70tys pluje olejem. Wiecznie jakas usterka i nie jestem wyjatkiem znam takich ludzi ktorzy maja lub mieli takie złomy.

  5. MyNameIS
    maj 20, 2014 at 16:37 Reply

    Autor chyba nie jezdzil zadnym wolkswagiem skoro twierdzi, ze mondeo jest…. jak to było? nudne.

    1. Olaf Czubla
      maj 21, 2014 at 22:41 Reply

      Jeździł :). To, że Volkswagen jest nudniejszy, nie znaczy, że Mondeo przestaje być nudne.

  6. waldek
    cze 5, 2014 at 01:38 Reply

    oj tam ja mam takiego typowego mk3 kombi 2,0 tdci i jak 3 lata nim jezdze to tylko czujnik abs-u wymieniłem nielicze filtrów i płynów,oleju.dobrze sie sprawuje i jeszcze ani razu mnie nie zawiódł.ani dzwi ani progi nie noszą nawet sladów rdzy a autko ma juz 12lat

    1. Caro
      cze 5, 2014 at 22:00 Reply

      Świetnie – oby tylko tak dalej :). Nie piszemy naszych artykułów po to, by uświadomić czytelnikom, jak złe samochody kupili. Przeciwnie – wyliczając wady, staramy się ostrzegać przed ryzykiem ich wystąpienia, by nabywca miał świadomość, czego spodziewać się po zakupie w najgorszym wypadku. A im częściej nasze „pesymistyczne zapowiedzi” okażą się nietrafione, tym chyba lepiej. I w związku z tym nawet jeśli 9/10 Mondeo będzie w porządku, to jako ewentualny nabywca tego dziewiątego chciałbym zawczasu wiedzieć, co mnie może czekać w przyszłości. Pozdrowienia od redakcji 250kmh!

Leave a Reply